Skip to main content
Mięguszowicka Przełęcz pod Chłopkiem (2307 m n.p.m.)

Mięguszowicka Przełęcz pod Chłopkiem (2307 m n.p.m.)

jeden z najlepszych technicznie szlaków w Polskich Tatrach

Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem (2307 m n.p.m.) to jeden z naszych ulubionych wysokogórskich szlaków w polskich Tatrach i kolejny punkt Korony Turystycznej Tatr. Jest długo, wysoko i wreszcie robi się ciekawie technicznie – pojawiają się klamry, łańcuchy, skała i ekspozycja.

Nam dodatkowo udało się zdobywanie przełęczy połączyć z dwoma noclegami w Schronisku PTTK nad Morskim Okiem, dzięki czemu odpadło nam dwukrotne dreptanie asfaltu z Palenicy. A to przy tej wycieczce robi naprawdę dużą różnicę:)

Najważniejsze informacje

  
Cel wycieczkiMięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem
Wysokość2307 m n.p.m.
Korona Turystyczna Tatrtak
Start całej trasyPalenica Białczańska
NoclegSchronisko PTTK nad Morskim Okiem
Długość całej trasy23,2 km
Czas przejścia10:49 h
Suma podejść1589 m
Suma zejść1580 m
Punkty GOT39 GOT
Najwyższy punkt znakowanego szlakuMięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem – 2307 m n.p.m.
Mięguszowicka Przełęcz pod Chłopkiem - z tyłu widoczny Pośredni Miegusz

Od Morskiego Oka pod Przełęcz pod Chłopkiem

Spod schroniska ruszamy wzdłuż Morskiego Oka, a następnie podchodzimy nad Czarny Staw pod Rysami. Tutaj zostawiamy za sobą sporą część turystów zmierzających na Rysy i odbijamy na zielony szlak prowadzący na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem.

Początkowo idzie się jeszcze stosunkowo spokojnie, ale wraz z nabieraniem wysokości szlak zmienia charakter. Robi się coraz bardziej skalnie i wysokogórsko, a przed nami pojawiają się Mięguszowieckie Szczyty.

I właśnie tutaj zaczyna się najlepsza część tej trasy.

Klamry, łańcuchy i trochę zabawy w skale

Podejście na Przełęcz pod Chłopkiem zdecydowanie nie jest zwykłym dreptaniem pod górę. Pojawiają się łańcuchy, klamry, skalne stopnie i miejsca, w których trzeba pomagać sobie rękami. Dochodzi do tego ekspozycja, więc osoby mające problem z przepaścistym terenem mogą poczuć tutaj respekt.

Nam ten szlak bardzo się podobał właśnie ze względu na jego techniczny charakter. Co chwilę coś się dzieje i zamiast mozolnie nabijać kolejne metry przewyższenia, można trochę pobawić się w skale.

Charakterem możemy go trochę porównać do opisywanego przez nas wcześniej Jagnięcego Szczytu. W obu przypadkach są ubezpieczenia, skała i fragmenty wymagające większego skupienia.

Nie jest to jednak szlak dla osób zaczynających swoją przygodę z Tatrami. Warto wcześniej mieć już doświadczenie z łańcuchami, ekspozycją i poruszaniem się w skalnym terenie.

szlak
szlak
szlak - widok z góry na Morskie Oko i Czarny Staw pod Rysami
szlak
Przełęcz i nadchodząca z Polskiej strony mgła 🙂

Morskie Oko z jednej, Hińczowy Staw z drugiej

Sam finał wynagradza wszystko. Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem leży dokładnie na głównej grani Tatr, dlatego po jej osiągnięciu możemy spojrzeć na dwa zupełnie różne światy.

Po polskiej stronie zostają Morskie Oko i Czarny Staw pod Rysami, a po słowackiej otwiera się widok na Dolinę Mięguszowiecką i Wielki Hińczowy Staw. Nam pogoda urządziła tutaj dodatkowy spektakl. Tego dnia polska strona była przykryta chmurami i mgłą, podczas gdy Słowacja pozostawała pięknie odsłonięta.

Staliśmy więc właściwie na granicy dwóch zupełnie różnych krajobrazów. I właśnie takie momenty pamięta się z gór najdłużej.

Dla nas Przełęcz pod Chłopkiem nie była końcem

Na 2307 m n.p.m. można oczywiście zakończyć wycieczkę, odpocząć i wrócić tą samą drogą nad Morskie Oko. My mieliśmy jednak inny plan. Z Przełęczy pod Chłopkiem ruszyliśmy dalej poza znakowanym szlakiem w kierunku Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego. I tutaj kończy się historia o znakowanym szlaku, a zaczyna zupełnie inna wycieczka. Samo wejście na Mięguszowiecki Szczyt Czarny opiszemy więc osobno w naszej serii Tatry poza szlakiem.

Warto przy tym pamiętać, że znakowany szlak turystyczny kończy się na Przełęczy pod Chłopkiem. Dalsza droga w stronę Mięguszowieckich Szczytów prowadzi już terenem pozaszlakowym.

A wieczorem Perseidy i Droga Mleczna

Sam dzień był już wystarczająco udany, ale Tatry przygotowały nam jeszcze całkiem niezły finał. Po zejściu wróciliśmy do schroniska nad Morskim Okiem, a że trafiliśmy akurat na okres Perseidów, nocą dostaliśmy jeszcze jeden spektakl. Nad Tatrami było widać Drogę Mleczną i spadające gwiazdy. Po całym dniu spędzonym wysoko w górach siedzenie nocą nad Morskim Okiem i patrzenie w niebo było idealnym zakończeniem wypadu. Zdecydowanie jeden z tych tatrzańskich wyjazdów, które pamięta się jeszcze długo po powrocie do domu.

SZATAŃSKA RADA

Jeżeli tylko uda Wam się zdobyć nocleg w schronisku nad Morskim Okiem, przy Przełęczy pod Chłopkiem naprawdę warto z niego skorzystać. Odpada długie dojście z Palenicy Białczańskiej i można ruszyć na właściwy szlak wcześnie rano, mając przed sobą praktycznie cały dzień.

Samą trasę polecamy osobom, które mają już trochę doświadczenia w Tatrach. Łańcuchy, klamry, ekspozycja i skalny teren sprawiają, że nie jest to dobry wybór na pierwszą wysokogórską wycieczkę.

Jeżeli jednak dobrze czujecie się na takich szlakach, to naszym zdaniem jest to jedna z fajniejszych technicznie tras po polskiej stronie Tatr.

Ocena Dwa Szatany

KategoriaOcenaKomentarz
Widoki⭐⭐⭐⭐⭐Morskie Oko i Czarny Staw po jednej stronie, Wielki Hińczowy Staw po drugiej. U nas dodatkowo fantastyczny kontrast między zamgloną Polską a odsłoniętą Słowacją.
Wysiłek⭐⭐⭐⭐☆Z Palenicy to naprawdę długi dzień i prawie 1600 m podejść. Nocleg nad Morskim Okiem bardzo ułatwia sprawę.
Trudność⭐⭐⭐⭐☆Łańcuchy, klamry, ekspozycja i sporo skalnego terenu. Trzeba już mieć trochę tatrzańskiego doświadczenia.
Satysfakcja⭐⭐⭐⭐⭐Jeden z tych szlaków, na których samo wejście daje równie dużo frajdy jak osiągnięcie celu.
😈

SZATAŃSKI WERDYKT

Przełęcz pod Chłopkiem to dla nas jeden z najfajniejszych technicznie znakowanych szlaków w polskich Tatrach. Jest wysoko, skalnie, są klamry i łańcuchy, a po osiągnięciu 2307 metrów dostajemy kapitalny widok na dwie strony Tatr.

Nam dodatkowo trafił się cały zestaw: dwie noce nad Morskim Okiem, przełęcz, dalsza wyprawa na Mięguszowiecki Szczyt Czarny, chmury po polskiej stronie, odsłonięta Słowacja, a wieczorem Perseidy i Droga Mleczna nad Morskim Okiem.

Trudno było sobie wymyślić lepszy tatrzański wypad. 😈