Skip to main content
Banówka (2178 m n.p.m) + Tri Kopy +Hruba Kopa+ Wyżni Przysłop – Tatry Zachodnie

Baníkov (2178 m n.p.m.)

– Grań Banówki i cztery szczyty Korony Turystycznej Tatr

Baníkov, czyli Banówka (2178 m n.p.m.), to jeden z tych szczytów, na które właściwie szkoda wchodzić tylko po to, żeby wejść i zejść.

Największą atrakcją jest tutaj cała grań. My zaczęliśmy od Smutnego sedla, a następnie ruszyliśmy granią przez kolejne wierzchołki w kierunku Banówki. Po drodze czekają skały, trochę ekspozycji, miejsca zabezpieczone łańcuchami i przede wszystkim kapitalne widoki na Tatry Zachodnie. A jeżeli robicie Koronę Turystyczną Tatr, ten dzień jest wyjątkowo efektywny: po drodze można zaliczyć aż cztery szczyty należące do Korony.

  
SzczytBaníkov / Banówka
Wysokość2178 m n.p.m.
PaństwoSłowacja
PasmoTatry Zachodnie
Korona Turystyczna Tatr✅ Tak
Start i metaÚstie Žiarskej doliny
Suma podejść1552 m
Suma zejść1559 m
Charakter trasydługa pętla graniowa
Łańcuchy✅ Tak
NoclegŽiarska chata

 

Dwa noclegi w Žiarskiej chacie

Bazą wypadową na tę część Tatr była dla nas Žiarska chata, w której spędziliśmy dwie noce. I to rozwiązanie możemy zdecydowanie polecić. Schronisko znajduje się w górnej części Doliny Żarskiej, około 6 km od jej wylotu. Oficjalna strona podaje około 1:30 godz. podejścia doliną, a sama chata działa przez cały rok. Można tu normalnie zarezerwować nocleg, zjeść i przede wszystkim świetnie wykorzystać ją jako bazę do kilku wycieczek po tej części Tatr Zachodnich.

Žiarska chata – noclegi i informacje

Dwie noce mają jeszcze jedną zaletę: zamiast codziennie wracać całkowicie na dół i ponownie zdobywać wysokość, można urządzić sobie prawdziwy mały obóz wypadowy na tatrzańskie dwutysięczniki 😉

Žiarska dolina → Smutné sedlo

Naszą właściwą przygodę z granią rozpoczęliśmy od podejścia na Smutné sedlo.  I właśnie stąd zaczyna się najciekawsza część wycieczki. Po wyjściu na przełęcz kończy się spokojne chodzenie doliną, a zaczyna zdecydowanie bardziej wysokogórski charakter trasy. Ruszamy granią w kierunku kolejnych wierzchołków, mając po obu stronach ogromną przestrzeń Tatr Zachodnich. Nie jest to jeszcze poziom tego, co oferują pobliskie Rohacze, ale zdecydowanie przestaje być zwykłym „tuptaniem”.

Grań Banówki – skały, ekspozycja i łańcuchy

Tutaj od razu nasze subiektywne porównanie. Jeżeli mielibyśmy wskazać najtrudniejszą część tatrzańskich grani w tej okolicy, Rohacze wygrywająGrań prowadząca na Banówkę jest naszym zdaniem łatwiejsza. Nie oznacza to jednak, że jest banalna.

Są skalne odcinki, trochę ekspozycji i oczywiście łańcuchy, które pomagają w trudniejszych miejscach. Trzeba czasem popracować rękami i uważać na kroki, ale przy dobrej pogodzie i doświadczeniu w poruszaniu się po tatrzańskich graniach przejście daje przede wszystkim mnóstwo frajdy. I chyba właśnie tak najlepiej ją zapamiętaliśmy: technicznie ciekawa, ale bez przesady.

 

Grań od Smutnego sedla do Banówki – którędy dokładnie idziemy?

Po wyjściu z Žiarskiej chaty kierujemy się w stronę Smutnego sedla (1963 m). To właśnie na przełęczy zaczyna się właściwa graniowa część naszej wycieczki. Ze Smutnego sedla ruszamy granią w kierunku Banówki. I od tej chwili zamiast jednego szczytu mamy przed sobą cały ciąg wierzchołków.

Smutné sedlo → Tri kopy

Pierwszym naprawdę charakterystycznym punktem są Tri kopy (2136 m). I tutaj robi się ciekawie. Kończy się spokojne podejście doliną, a zaczyna skalna grań. Pojawia się ekspozycja, miejscami trzeba używać rąk, a trudniejsze fragmenty zostały wyposażone w łańcuchy i inne sztuczne ułatwienia.

Tri kopy to właściwie trzy kolejne skalne kulminacje, więc zamiast wejść na jeden wierzchołek i mieć go z głowy, cały czas schodzimy, podchodzimy i pokonujemy następne skalne fragmenty. To zdecydowanie jeden z ciekawszych odcinków całej trasy.

Tri kopy → Hrubá kopa

Po przejściu Trzech Kop grań prowadzi dalej na Hrubą kopę (2166 m). Wciąż pozostajemy wysoko na grani i nadal zdarzają się miejsca wymagające większej uwagi, ale całość nie zrobiła na nas takiego wrażenia pod względem trudności jak przejście Rohaczy. I to jest chyba najlepsze porównanie dla osób, które znają obie trasy: Rohacze były dla nas trudniejsze. Grań Banówki – technicznie ciekawa, ale bardziej przystępna.

Hrubá kopa → Baníkov

Z Hrubej kopy ruszamy dalej granią w kierunku głównego celu wycieczki – Baníkova (2178 m). Po drodze ponownie pojawiają się bardziej skaliste fragmenty i miejsca zabezpieczone sztucznymi ułatwieniami. To właśnie cały odcinek Smutné sedlo – Tri kopy – Hrubá kopa – Baníkov, a nie samo wejście na Banówkę, stanowi największą atrakcję tej wycieczki. I zdecydowanie polecamy potraktować go jako całość.

Nie jest to dzień pod hasłem: „wchodzimy na Banówkę”.

Bardziej: „idziemy Granią Banówki, a Banówka jest jej kulminacją”.

Baníkov → Príslop → Žiarska chata

Po osiągnięciu Baníkova nie zawracamy. Kontynuujemy przejście grani w kierunku Príslopu (2142 m). Ten fragment jest już mniej efektowny od wcześniejszego przejścia przez Tri kopy i Hrubą kopę.

Sam Príslop też nie zapisał się szczególnie wysoko na naszej liście najpiękniejszych tatrzańskich wierzchołków 😉 Na szczycie stoi metalowa konstrukcja, która skutecznie odbiera mu trochę wysokogórskiego uroku. Z Príslopu schodzimy już w dół do Žiarskiej doliny, a następnie do dobrze nam znanej Žiarskiej chaty.

Czyli nasza trasa w skrócie:

Ústie Žiarskej doliny → Žiarska chata → Smutné sedlo → Tri kopy → Hrubá kopa → Baníkov → Príslop → Žiarska chata → Ústie Žiarskej doliny

🔴 Szatańska rada – komunikacja na Słowacji

Tak jak pisaliśmy przy Barańcu: do Doliny Żarskiej spokojnie można wybrać się bez samochodu. Od lat korzystamy na Słowacji z aplikacji CP, która wyszukuje połączenia autobusowe, kolejowe i komunikację miejską, pozwala sprawdzać przesiadki, a tam, gdzie dostępne są dane bieżące, pokazuje również informacje o opóźnieniach czy odwołanych kursach. Do Żarskiej Doliny spokojnie dojedziecie autobusem miejskim z Liptowskiego Mikuaszu 😉 

CP – słowackie rozkłady jazdy

Dla nas to właściwie obowiązkowa aplikacja podczas wyjazdów na Słowację. Liptowski Mikulasz jest świetną bazą wypadową, a komunikacją można dostać się w okolice wylotu Žiarskiej doliny. Oficjalna strona schroniska podaje, że sama dolina znajduje się zaledwie około 12 km od Liptowskiego Mikulasza.

I tutaj zachowałbym Waszą wcześniejszą praktyczną uwagę: z naszego doświadczenia autobusy jeżdżą bardzo punktualnie, a w autobusach, którymi jeździliśmy, mogliśmy płacić kartą.

Wierzchołek Hrubej Kopy 🙂

Co widać z Grani Banówki?

I tutaj Tatry Zachodnie pokazują wszystko, co mają najlepszego. Przez sporą część trasy poruszamy się wysoko granią, więc widoki mamy praktycznie na obie strony. Z jednej otwiera się Žiarska dolina i masyw Barańca, z drugiej Rohacze i kolejne pasma Tatr Zachodnich. A że droga cały czas prowadzi przez następne kulminacje, panorama zmienia się właściwie co chwilę.

Szczególnie efektownie wygląda to na odcinku Tri kopy – Hrubá kopa – Baníkov. Grań jest miejscami skalista i wąska, więc zamiast patrzeć na góry gdzieś daleko przed sobą, ma się wrażenie, że idzie się dokładnie ich środkiem. To zupełnie inny charakter niż w Tatrach Wysokich. Mniej granitowych ścian wyrastających pionowo nad dolinami, za to mnóstwo przestrzeni, długich grani i kolejnych dwutysięczników ciągnących się aż po horyzont.

Co widać z Grani Banówki?

I tutaj Tatry Zachodnie pokazują wszystko, co mają najlepszego. Przez sporą część trasy poruszamy się wysoko granią, więc widoki mamy praktycznie na obie strony. Z jednej otwiera się Žiarska dolina i masyw Barańca, z drugiej Rohacze i kolejne pasma Tatr Zachodnich. A że droga cały czas prowadzi przez następne kulminacje, panorama zmienia się właściwie co chwilę.

Szczególnie efektownie wygląda to na odcinku Tri kopy – Hrubá kopa – Baníkov. Grań jest miejscami skalista i wąska, więc zamiast patrzeć na góry gdzieś daleko przed sobą, ma się wrażenie, że idzie się dokładnie ich środkiem. To zupełnie inny charakter niż w Tatrach Wysokich. Mniej granitowych ścian wyrastających pionowo nad dolinami, za to mnóstwo przestrzeni, długich grani i kolejnych dwutysięczników ciągnących się aż po horyzont.

😈 Szatański werdykt

Grań Banówki zdecydowanie warto przejść jako całość. Sam Baníkov jest oczywiście głównym celem i najwyższym punktem wycieczki, ale największą frajdę daje droga prowadząca przez Smutné sedlo, Tri kopy i Hrubą kopę. To właśnie tam są skały, ekspozycja, łańcuchy i wszystko to, za co lubimy tatrzańskie granie.

Technicznie? Dla nas łatwiej niż na Rohaczach. Jest kilka miejsc, w których trzeba popracować rękami i uważać na ekspozycję, ale nie zapamiętaliśmy tej trasy jako szczególnie trudnej. Bardziej jako bardzo przyjemną, długą i urozmaiconą graniową wycieczkę.

Do tego dochodzi ogromny plus dla zdobywców Korony turystycznej Tatr – podczas jednego wyjścia można zdobyć aż cztery szczyty z listy. A nocleg w Žiarskiej chacie sprawia, że można z tego zrobić naprawdę fajny kilkudniowy wypad w Tatry Zachodnie.

No i na sam koniec Príslop. Nie każdy szczyt może być piękny. Ten dostał nadajnik czy co to tam było 😉

Straszna konstrukcja na Prislopie 😉
Ocena Dwa Szatany 
Widoki⭐⭐⭐⭐⭐
Wysiłek⭐⭐⭐⭐☆
Trudność⭐⭐⭐☆☆
Satysfakcja⭐⭐⭐⭐⭐
Czy wrócimy?Filmów z rejonu dużo mamy i cała grań zdobyta więc może na emeryturze 😉