Skrajny Granat (2225 m n.p.m.)+ KRZYŻNE
– spotkanie z legendarną Orlą Percią
Są szczyty, które zdobywa się dla panoramy. Są takie, które zdobywa się dla satysfakcji. I są takie, które stają się bramą do jednej z największych legend polskich gór. Takim miejscem jest właśnie Skrajny Granat. Choć sam szczyt jest pięknym celem wycieczki, dla części turystów stanowi przede wszystkim początek dalszej wędrówki legendarną Orlą Percią. My również nie zakończyliśmy tutaj naszej wycieczki. Ze Skrajnego Granatu ruszyliśmy dalej w kierunku Krzyżnego, pokonując ostatni odcinek Orlej Perci.
| Szczyt | Skrajny Granat |
| Wysokość | 2225 m n.p.m. |
| Państwo | Polska |
| Pasmo | Tatry Wysokie |
| Korona Turystyczna Tatr | ✅ Tak |
| Wielka Korona Tatr | ❌ Nie |
| Start | Kuźnice |
| Długość pętli | ok. 20,1 km |
| Czas przejścia | ok. 11 godz. 50 min |
| Suma podejść | 1651 m |
| Suma zejść | 1640 m |
| Łańcuchy | ✅ Tak |
| Najlepszy okres | czerwiec – październik |
Dlaczego warto zdobyć Skrajny Granat?
Skrajny Granat sam w sobie jest bardzo atrakcyjnym szczytem, ale jego największym atutem jest położenie.
To właśnie stąd rozpoczyna się ostatni fragment Orlej Perci, prowadzący w stronę Krzyżnego. Dzięki temu można połączyć zdobycie szczytu z przejściem najbardziej legendarnego szlaku w Polsce.
Opis szlaku
Dochodząc od strony Hali Gąsienicowej teren stopniowo robi się coraz bardziej skalisty.
Podejście na Skrajny Granat wymaga już używania rąk, napotkacie również liczne łańcuchy, we mgle w sumie momentami było ciężko wypatrzeć znaczek żółtego szlaku 🙂 Odbijecie od Murowańca niebieskim szlakiem w stronę Czarnego Stawu Gąsienicowego , a następnie kierujecie się żółtym w stronę Skrajnego Granatu.
Dla nas Skrajny Granat nie był końcem wycieczki. To był dopiero początek. Ze szczytu ruszyliśmy dalej w kierunku Krzyżnego, wchodząc na ostatni odcinek Orlej Perci. I tutaj wszystko zmienia się diametralnie. Łańcuchów robi się zdecydowanie więcej, dochodzą klamry, drabinki, kominki, skalne półki i ekspozycja. Praktycznie cały czas trzeba pracować rękami i bardzo uważnie wybierać kolejne kroki.
Jeżeli wcześniej Skrajny Granat można potraktować jako wymagający szczyt, to odcinek Granaty – Krzyżne jest już klasyczną wysokogórską trasą dla osób z doświadczeniem.
Najgorszy to już potem mógł być tylko powrót 😉 Człowiek zmęczony i jeszcze trzeba zejść, wybrany został wariant zejścia przez Dolinę Pańszczycy, ciągnęła się niemiłosiernie – pusto, mgliście, okropnie – jedyna żywa dusza jaką tam spotkaliśmy to 1 kozica 😉 A potem jeszcze do samych Kuźnic – gleba i spać 😉
🔴 Szatańska historia
Tak jak podczas kilku wcześniejszych wycieczek… Tatry znowu postanowiły przygotować dla nas własny scenariusz. Im wyżej wchodziliśmy, tym bardziej pogoda zaczynała się psuć. Na Granatach pojawiła się gęsta mgła ( chociaż matka natura na chwilę była łaskawa i dała zrobić kilka zdjęć ;))
Widoki praktycznie zniknęły, a mimo to ruszyliśmy dalej. Paradoksalnie właśnie dzięki temu jeszcze bardziej zapamiętaliśmy ten dzień.
Bo kiedy idzie się Orlą Percią we mgle, cała uwaga skupia się na skale, łańcuchach i kolejnym kroku. Nie na panoramach.
🔴 Szatańska rada
Jeżeli planujecie przejście ze Skrajnego Granatu na Krzyżne, potraktujcie ten odcinek z dużym respektem. To już nie jest zwykły górski szlak. Łańcuchy, klamry i liczne eksponowane miejsca wymagają doświadczenia, dobrej pogody i pełnej koncentracji.
Jeżeli nie czujecie się pewnie w takim terenie, zdecydowanie lepiej zakończyć wycieczkę na Skrajnym Granacie i wrócić tą samą drogą.
| Ocena Dwa Szatany | |
|---|---|
| Widoki | ⭐⭐⭐⭐⭐ (gdy nie ma mleka 😅) |
| Wysiłek | ⭐⭐⭐⭐⭐ |
| Trudność | ⭐⭐⭐⭐⭐ (przy wariancie przez Orlą Perć do Krzyżnego) |
| Satysfakcja | ⭐⭐⭐⭐⭐ |
| Czy wrócimy? | Pewnie! 😈 Tym razem Orla Perć schowała się przed nami we mgle, dlatego chętnie wrócimy jeszcze raz, żeby zobaczyć wszystko to, co wtedy pozostawiła naszej wyobraźni. |
😈 Szatański werdykt
Skrajny Granat to dopiero początek.
Sam szczyt jest pięknym celem wycieczki i świetnym wprowadzeniem do bardziej wymagających szlaków. Prawdziwy charakter tej wyprawy poznaje się jednak dopiero po ruszeniu dalej w stronę Krzyżnego.
Tam zaczyna się Orla Perć w swojej najbardziej klasycznej odsłonie – pełnej łańcuchów, klamer, eksponowanych przejść i miejsc, które wymagają pełnego skupienia. To szlak, który budzi respekt, ale jednocześnie daje ogromną satysfakcję każdemu, kto pokona go z rozwagą.
Nie jest to trasa dla każdego.
Ale dla osób kochających wysokogórskie wędrówki będzie to jedno z najciekawszych doświadczeń, jakie oferują polskie Tatry.
🔴 Podsumowanie
Skrajny Granat to jeden z tych szczytów, które mogą być zarówno celem samym w sobie, jak i początkiem znacznie większej przygody. Samo wejście pozwala zdobyć kolejny szczyt Korony Turystycznej Tatr, ale dopiero dalsza droga na Krzyżne odsłania prawdziwe oblicze legendarnej Orlej Perci.
My niestety po raz kolejny trafiliśmy na gęstą mgłę, dlatego zamiast dalekich panoram towarzyszyły nam przede wszystkim skały, łańcuchy i koncentracja na każdym kolejnym kroku. Paradoksalnie właśnie dzięki temu jeszcze bardziej poczuliśmy klimat tego miejsca. Orla Perć nie potrzebuje idealnej pogody, żeby robić ogromne wrażenie.
Jeżeli marzycie o przejściu najbardziej legendarnego szlaku w polskich górach, Skrajny Granat będzie doskonałym początkiem tej historii. A jeśli wybierzecie dalszą drogę na Krzyżne, przygotujcie się na jeden z najbardziej emocjonujących dni, jakie mogą zaoferować Tatry. 😈🏔️